12.07.2007 :)
Czesc siostrunie. Wrocilam!!
Będe tutaj na pewno do końca lipca. :)
Zostawilam pracke, juz drugi tydzien jestem w domku, ale w tamtym tygodniu zaliczalam sesje, było ciężko a ja od rana do wieczorka siedzialam i się uczylam i uczylam i uczyłam i było warto!!! :D Mam wakacje! :)
Przez ten tydzien siedzenia w książeczkach tak jakos moj "zadek" i brzuszek urosły... :( a ja sie zaczynam paskudnie z tym czuc. Bedzie ciezko przed okresem zaczac dietke (przyjdzie we wtorek) bo u mnie to norma ze tyje pzred "tymi" dniami i mam ogrooomny apetyt.
Aleee... mam wesele w sobotke za tydzien. W ten tydzien spokojnie jakbym byla konsekwentna to jest szansa na zrzucenie kiloska i kilku cm.
Zaraz pojde na rowerek... po poludniu na silownie z Misiem. A menu na dzis jeszcze musze wykombinowac :)
Trzymajcie kciukaski.
Wogole to ja musze w sobie tyle pozmieniac, wybieram sie do fryzjera tylko nie wiem jeszcze do kogo mam iść, musze troszke sie opalic bo zblekalam, wyjsc na zakupy.... ale to innym razem ;)
P.S. Misio caly czas ten sam :D
:* :* :* :* :*
malut-kaa 2007-07-12 08:48:55
skomentuj (0)
17 Maj 2007
Witaj Moj Pamiętniczku, Witajce moje Siostrzyczki... pewnie juz żadna z Was mnie nie pamięta ;) Daaawno mnie nie było....
Mam wolne 2 dni, więc postanowiłam tutaj zajrzeć. Tyle w moim życiu się zmieniło. Pracuję, studiuję....dużo by opowiadać.
Wpadłam na bloga bo zamierzam schudnąć z 4-5 kilogramków. Może w miesiąc dam rady. "Troszkę" późno zaczynam ale wcześniej nie miałam na to czasu. Czasu na przemyslenia, planowanie menu, motywację, ćwiczenia itp, itd. Może to banalnie brzmi "nie mam czasu" ale nie, nie, nie wykręcam się! Powód jest taki - mam prackę, dzięki której praktycznie wogóle nie ma mnie w domku. Niedługo zamierzam zmienić miejsce pracy, bo mam dość wykorzystywania.
Ale co ja będę marudzić :)
Otóż dietka... tak tak... wczoraj zaczęłam troszkę przystosowywać się do niej. Na codzień jadałam batony. Często kierowbniczka KAZAŁA zostać mi w pracy, a że tylko słodycze były pod ręką to je jadłam, by nie paść z głodu. Nie przytyłam na wadze... raczej "zflaczałam" ;). Ten moj brzuszek tak jakoś urosł ;), dupka miekka się zrobiła. Chciałabym zrzucić tłuszczyk z ud i brzuszka. Narazie zacznę dietkę, troszke gimnastyki dziś i jutro, bo w weekend mam szkołę.
MENU:
- serek wiejski 200g (194)
- łyżeczka cukru x1,5 (50)
- herbatka zielona (0)
To było moje śniadanie. Jeszcze duzo czasu przede mną, więc zobaczymy czy wytrwam. Najgorsze są 3-4 pierwsze dni. Później wiem że dam rady. Narazię muszę przetrwać probę ;)
Pozdrawiam wszysytkie Skarbenki!!!
:* :* :* :* :*
*************************************
Menu:
-bułeczki mleczne (350)
-parówka drobiowa (132)
-truskawki (60)
-wafel ryzowy x 2 (70)
RAZEM = 856kcal
Więcej zjeść już nie powinnam bo niedługo przyjdzie do mnie Misiunio. To cały czas ten sam, jeden Mis co kiedyś. Ale o nim opowiem innym razem.
Takze jak dobrze pojdzie to nic nie wszamam. W 1000kcal wyrobiłam się... :)
Na początek nie będę drastycznie ograniczać kalorii bo nic z tego nie wyjdzie.... pęknę.... a tak spokojnie powolutku moze cos sie ruszy. Poza tym jestem przed okresikiem i nie moge sie powstrzymywac od jedzenia za mocno bo to nie mozliwe w tym czasie :)
No to tyle na dzis.
ASTA Skarbie podaj mi swoj link do bloga bo niestety cos mi nie wchodzą te linki. Musze je podreperować, ale to jutro. PYSIO!
malut-kaa 2007-05-17 10:53:56
skomentuj (1)
25.01.06
WITAM WAS MOJE SIOSTRZYCZKI W NOWYM ROKU!!!!!!!!!!
Skarbenki długo mnie nie było z wieeelkiego braku czasu (z reszta jak zawsze). Zwykle taka zmiana staje się natychmiastowo.
Jejkuu dziekuje za zyczonka swiateczne i cala reszte slodkich slowek. Zyje sobie teraz calutka i prawie zdrowiutka....jak to w zimie bywa :)
Stan mojej dietki?
Yyyyy... przestalam sie dietkowac ale sama automatycznie trzymam wage.
Przed swietami bardzo schudlam bo mialam sporo obowiazkow. Później waga sama sie trzymala. Przez ostatnie dni (około 2 tygdni) moj brzuszek obrosł w tłuszczyk z dwóch powodów => dużego mrozu i zbliżającego sie okresiku (za okolo 4-6dni). Jak będę dalej na to sobie pozwalać to efekt będzie jeszcze gorszy...
No ;)
Postanowilam teraz wiecej cwiczyc...bo w ubiegłym tygodniu przeleżałam chorutka w łóżeczku. Teraz czuję się coraz lepiej.
Przede wszystkim będę ćwiczyć aeroby, poza tym chce wziąć sie za jakiś rygor w moim odżywianiu. Czyli mniej tłuszczów, więcej warzyw i owoców :)
Zobaczymy jak to się ułoży...
Acha oczywiscie jeszcze wchodza w to wszystko brzuszki.
Może macie jakieś pomysły i dobre rady jak sie pozbyć tego tłuszczyku? Mam tysiące ćwiczeń i jest wiele diet ale miło by mi było gdybyście coś mi poradziły z własnego lub czyjegoś dożwiadczeniaa :)
Siostrzyczki... ale fajnie że znów tutaj jestem! =)
malut-kaa 2006-01-25 23:53:28
skomentuj (11)
19.10.05
Loj Wasza siostra od kilku dni czuje sie paskudnie!!! :(
W piatek mialam mdlosci....bym zwuymiotowala gdym miala warunki - siedzialam z Misiem w pokoiku, rodzice mogliby sie zaczac martwic wiec kucałam nad reklamoweczką,a Adis mnie tulil.....
Kilka dni temu tez czulam mdlosci..... dzisiaj chyba sie przytrułam.....juz wieczorkiem czyłam, ze coś jest nie tak. Całą nockę majtałam się po łóżku. A dziś? Dziś mialam mdlości, nieduze wymioty (bo nie mialam czym) i mase innych dolegliwości!! :(
Adiś przyszedł do mnie, przytulał mnie i głaskał po głowce. Juz teraz jest jakoby lepiej. Wypilam zupkę z serii "Gorący Kubek" i chyba jedzonko obsadza się juz w zołądeczku a nie w kibelku! :/
Chyba znowu mnie rwie na wymiorty.. ;(
chcialam tylko powiedxziec ze ze 2 lub 3 dni moge nie miec kompa!
kocham Was apappaa
malut-kaa 2005-10-19 16:04:39
skomentuj (20)
16.10.05
Jedzonko:
-deser Zoot (165)
-salatka (200)
-kotlet (170)
-kanapka (160)
-jablko (55)
RAZEM = 597
Z jedzonka dzisiaj to na tyle.
Byłam dzisiaj na zakupkach i zakupiłam zimowe kozaczki, takie sliczne, zamszowe z kwiatuszkami....oj, cudne są!!! =)
.....teraz siedze sama w pokoiku...słucham płyty Sumptuastic i mysle o swoim Misiuenku. Jak ja go kocham!! Jejku.....ja bez niego nie moge juz zyc....on jest całym moim swiatem.......
Kiedys nie wierzyłam w to, ze sie zakocham, ze bede az tak mocno kochac......a juz nierealnym bylo dla mnie to, ze znajdzie sie taki jeden czlowieczek ktory mnie pokocha tak samo mocno. Bardzo chcialam by mnie to spotkało, ale myslałam, ze jest to niemozliwe...a jadnak stało się! =)
Jego każdy gest, dotyk, jesgo oczka, spojrzenie, przytulanie, całusy, slowa, uśmiech, nietypowy lłobuziakowaty charakterek, optymizm, beztroska.....
Wiecie cio? Nigdy nie miałam destrukcyjnych nieczystych mysli, kocham ten swiat i ciesze sie ze zyję........ Ale gdyby cos sie stało, gdyby zabrakło Adasia....to wiem, ze nie wytrzymyłabym tego bólu, po prostu bez niego nie chce zyc....nie chce i nie potrafię.... Zamierzamy sie pobrac, chcemy miec razem 2wojkę dzieci....chce z nim sie zestarzec!! Oj....
Kocham Go.....
Dobranoc Misienki :*
Ide pocwicze troszke i wykapie sie w cieplusiej, pachnącej wodzie.... :*
malut-kaa 2005-10-16 21:59:01
skomentuj (3)
15.10.05
W sobotke 15.10 zjadłam okolo 650 kcal! Dostalam tez okresik takze waga powinna spasc troszke w dol...bo zwykle puchne, woda gromadzi sie w organizmie...i chodze jak taki balonik!
Bylam na silowni i cwiczylam brzusia, posladli uda (wewnetrzne i zewnetrzne czesci), trosze biust.
=)To by było na tyle :*
malut-kaa 2005-10-16 11:58:50
skomentuj (1)
13.10.05
Jedzonko:
-serek wiejski (122)
-cukier (30)
-kawałek ciasta tesciowej ;) (150)
-kawalek kurczaka (100)
-ogorek (20)
-gruszka (50)
-manadynka (30)
RAZEM = 502
Takze wczoraj mialam dzien udany....
na wfie troszke pobiegalam ale wiecej nie cwiczyam bo nie mialam na to czasu!
14.10 zjem zapewne wiecej....
Jak minąl piątek napisze wieczorkiem albo w sobotke!
Buziaki...
malut-kaa 2005-10-14 08:11:38
skomentuj (1)